Ule orzechowe – cieszyńskie ciasteczka bez pieczenia

_DSC3256
0 Flares 0 Flares ×

Mało kto o tych ciasteczkach nie słyszał. W mojej okolicy krążą o nich legendy i każda uroczystość rodzinna nie może bez nich się obyć! Mowa o najpyszniejszych ciasteczkach bez pieczenia jakie znam! Ule w wersji orzechowej to moja ulubiona wersja:) A kakao i kokos wkrótce na blogu:)

Masa:

200 g mielonych orzechów

100 g cukru pudru

40 g rozpuszczonego masła

2-3 łyżki mleka skondensowanego niesłodzonego

szczypta cynamonu

Wszystkie składniki mieszamy razem. Powstanie gęsta, lepka masa, która jednak umieszczona w foremce nie przykleja się do ścianek. Gdyby była za gęsta trzeba dolać jeszcze 1 łyżkę mleka skondensowanego.

Nadzienie:

50 g masła w temperaturze pokojowej

30 g cukru pudru

1 łyżka spirytusu

Ponad to będziesz potrzebować: 

andruty

 

Wymieszaj masło, cukier i dodaj spirytus. Ilość alkoholu zależy oczywiście od Ciebie – ilość podana w przepisie to ilość orientacyjna. W wersji dla dzieci spirytus oczywiście pomijamy.

Masą orzechową napełniamy foremkę. Foremki nie są drogie – ok 3 zł w dużych marketach. Taką foremkę średniej wielkości (są jeszcze mniejsze i większe) napełnij masą orzechową do 3/4 wysokości.

Trzonkiem drewnianej łyżki robimy dziurkę, którą przy pomocy talki i rękawa cukierniczego napełnij adwokatowym nadzieniem. Wierzch foremki przykryj wyciętym kółeczkiem z andruta (do wycinania użyłam kieliszka).

Nie jest to trudne, ale wymaga wprawy:) Po trzecim ciastku – jesteś już mistrzynią!

Uwaga! Ciastka są dość słodkie i możesz dać mniej cukru i do masy i do nadzienia. 

 

2 komentarze do “Ule orzechowe – cieszyńskie ciasteczka bez pieczenia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>